Zwiewna spódniczka w paski


To miała być spódniczka uszyta w jeden weekend... W rzeczywistości realizacja zajęła mi prawie dwa tygodnie. Nie ważne! Najważniejsze, że w końcu jest!

Gdy pierwszy raz ujrzałam tą tkaninę od razu wiedziałam co z niej uszyję. Od dłuższego czasu marzyła mi się spódniczka zapinana na guziki, lekka, zwiewna, w sam raz na upalne letnie dni. Materiału miałam dokładnie tyle ile potrzebowałam z malutkim zapasem. Kupiłam go za całe 4zł! Uwielbiam takie okazje. ;)

Pomyłki przy szyciu nie wchodziły w grę.Tkanina bardzo ciasno utkana, po każdej pomyłce zostałby ślad w postaci malutkich dziurek po igle. Moment obszywania dziurek na guziki był dla mnie troszkę stresujący. Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli. Zamiast 12 guzików jest 10. W planie miały być na całej długości spódniczki, ale zrezygnowałam z tego pomysłu. Zaryzykowałam z jej długością. Nigdy nie nosiłam spódniczek zakrywających kolana.Trochę bałam się, że będzie mi optycznie skracać nogi, ale chyba tak nie jest (może kiedyś uszyję maxi). Myślałam jeszcze o kieszeniach, ale niestety nie starczyło mi materiału. ;/ Może i dobrze, że tak się stało. Czasami im mniej tym lepiej.

Zdjęcia zrobił mój chłopak. Akurat trafiliśmy na piękny zachód słońca. Uwielbiamy takie widoki!












Komentarze

Popularne posty