Letnia lniana sukienka


Hej czujecie, że lato się kończy? Ja niestety tak! Jak zwykle jestem spóźniona. Wszytko robię na ostatnią chwilę.To jest moja wielka wada ,z którą nie potrafię sobie poradzić... Mam nadzieję ,że ubiorę tą sukienkę jeszcze w tym roku ,a ubrania na jesień zacznę szyć szybciej tzn. już powinnam je szyć. 

Jesień zbliża się wielkimi krokami. Wieczory są coraz dłuższe, a rano czuć nieprzyjemny chłód. Brr... jestem zmarzluchem. Gdyby to zależało ode mnie lato trwałoby cały rok.

Do rzeczy! 
Uszyłam sukienkę na lato. Tkanina skradła moje serce od pierwszego wejrzenia. Nie dosyć ,że prążek to w dodatku len! Od razu wiedziałam co z tego będzie. Uwielbiam odkryte plecy, ale z wycięciem z przodu troszkę przeholowałam. Sukienkę uszyłam bez overlocka z czego jestem mega dumna! Wszycie paska w talii zajęło mi sporo czasu, ale czas poświęcony na dopracowywanie projektu to sama przyjemność. Jest prosto i o to mi chodziło. Kiedyś nie lubiłam fastrygować, teraz wiem ,że bez tego nie ma szycia. ;)

Teraz czas na jesień, powoli w mojej głowie kreują się nowe projekty. Trzymajcie kciuki! Muszę zdążyć przed zimą. ;D












Komentarze

Popularne posty